Lut 22

Co teraz kupujemy dzieciom?

Zastanawialiście się kiedykolwiek ile zabawek obecnie mają dzieci, a ile my mieliśmy kiedyś? Chyba nie muszę nikomu mówić, że takie porównania są bez sensu. Powiecie, że kiedyś było inaczej. Zgadzam się z tym stwierdzeniem, ale nie jestem za tym, aby rozpieszczać dzieci jak tylko się da. One też muszą wiedzieć, kiedy przestać i znać umiar. Zdziwiłam się kiedy w sklepie zobaczyłam popularne klocki dla dziecka, które kosztują grubo ponad sto złotych. Takie klocki są dobre na chwilę. Dziecko pobawi się i przestanie. Dodatkowo trzeba jeszcze uważać, aby małe elementy nie dostały się do buzi. Wystarczy tak na prawdę chwila nieuwagi, aby stało się nieszczęście. Wchodząc do kolejnego sklepu widzę zabawki angry birds. Nie macie czasem wrażenia, że ceny za zabawki są mocno przesadzone? Nie mam jeszcze swoich dzieci i widząc ile to wszystko kosztuje, chyba nie będę ich mieć. Wiem, że jest internet i można bardzo dużo zaoszczędzić, ale moje dzieci kiedyś będę chciała wychować tak, jak ja byłam wychowana. Gdzieś na strychu leżą moje zabawki. Wystarczy je odnowić i dać dzieciom. Gdzieś mam jeszcze domek dla lalek od dziadka, który wykonał dla mnie samodzielnie. Moich rodziców nie było stać na kupno nowego domku dla lalek w sklepie, musiałam się zadowolić tym, co miałam. Za moich czasów nie było tak kolorowo i podejrzewam, że obecne dzieci by się nie odnalazły w świecie, w którym ja dorastałam. Takim pozbawionym elektronicznych zabawek i drogich gadżetów. A głównie tym obecnie bawią się dzieci. Zanikają powoli przyjaźnie, a dzieci spędzają dużo wolnego czasu zapatrzone w monitor tabletu lub komórki.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.